Weteran biegania
Stało się, zostałem weteranem biegania. Wyrażony liczbowo wiek nie pozostawia żadnych złudzeń, ale jest coś jeszcze. Startując na mitingach i w mistrzostwach akademickich zacząłem czuć mentalny dystans do moich młodocianych rywali, brak przynależności. Wciąż ich uwielbiam, ale zaczęło do mnie docierać, że nie jestem już jednym z nich. Z kolei świat masters powitał mnie z ogromną i odwzajemnioną życzliwością. Tutaj sytuacja jest odwrotna, bo jeszcze nie czuję przynależności, ale wchodzę w niego z pełną otwartością i szacunkiem, bo to prawdopodobnie…